Systemy przywoławcze doskonałym rozwiązaniem dla gastronomii?

Stali bywalcy lokalów kulinarnych na pewno już poznali najnowszą elektroniczną nowinkę, jaką zaczęli stosować właściciele restauracji. O co chodzi? Do niedawna system powiadamiania klientów o tym, że zamówiona przez nich potrawa jest już gotowa i czeka na ich degustację był dwojaki. Przeczytaj ten artykuł i sprawdź, co się pod tym względem zmieniło, dzięki systemom przywoławczym.

Dwa sposoby obsługi klienta

W bardziej spokojnych czy też eleganckich miejscach, gdy tylko danie zostaje przygotowane przez kucharza, przynosi je do stolika kelner. Ta forma zawsze nadaje całej ceremonii jedzenia bardziej ekskluzywnego charakteru. Klient czuje, że ktoś się nim zaopiekował, że ma osobistą „asystę”. Kelner może wykazać się znajomością manier, umilić czas klientowi krótką rozmową, zdobyć jego sympatię, a następnie otrzymać napiwek. Druga metoda kontaktu z klientem występuje w tańszych restauracjach, barach i stołówkach. Informacja o tym, że potrawa jest gotowa zostaje tam zwyczajnie wykrzyknięta przez mianowaną do tego zadania osobę. Najczęściej tę samą, która przy okazji jest zajęta przyjmowaniem zamówień i obsługuje kasę.

Wszystko zależy od profilu lokalu

Obie dość tradycyjne metody kontaktu z klientem lokalu gastronomicznego, mimo niewątpliwych zalet nie sprawdzają się zawsze. W miejscach typu fast-food właścicielom nie zależy na dobrym samopoczuciu klientów, ani na zwiększonym kontakcie z nimi. Jedzących w takich miejscach i tak jest zawsze masa, liczy się więc szybkość i sprawność. Dlatego też wielkie sieciówki kulinarne od niedawna zaczęły sobie pomagać wspomnianą na początku nowinką. Chodzi o elektroniczne systemy przywoławcze. Czym są?

Na czym polega ich działanie?

Każdy klient złożywszy zamówienie otrzymuje przy kasie mały kwadratowy (najczęściej, ale nie zawsze) gadżet. Przedmiot zaczyna wibrować, gdy danie jest już do odebrania w wyznaczonym do tego miejscu. Można się z początku zdziwić dostając takie urządzenie, szybko jednak można zrozumieć, jak działają systemy przywoławcze. Nikt nie musi podchodzić, ani krzyczeć. Zaoszczędzony jest czas i energia (ta ludzka, bo gadżet jest jednak na baterię). Niby mała zmiana, ale ilu przemyśleń może dostarczyć. Na czym zależy dzisiejszemu bywalcy restauracji? Miłym otoczeniu, kontakcie z drugim człowiekiem czy właśnie szybkim i sprawnym odbiorze zamówienia?